Za nami tydzień zajęć piłkarzy MKS-u Szczawno-Zdrój. W treningach prowadzonych przez Wiesława Walczaka bierze między innymi dwóch nowych graczy. Tydzień po rozpoczęciu Nowego Roku ekipa z uzdrowiska przystąpiła do przygotowań do rundy wiosennej klasy okręgowej. Po pierwszej części sezonu MKS zajmuje 5. miejsce w tabeli, a jego strata do prowadzącej Nysy Kłodzko wynosi 9 punktów. Wiosną ten dystans można jednak zniwelować, gdyż po ubiegłorocznych meczach rozegranych we wszystkich przypadkach na wyjeździe, rewanże odbędą się na płycie bocznej stadionu przy ulicy Ratuszowej, czyli można powiedzieć, iż w tej części sezonu podopieczni trenera Walczaka grać będą przed własną publicznością. Zapytany o cele przed wiosennymi spotkaniami Dionizy Niemczyk, prezes klubu, przyznał, iż jego drużyna ma przede wszystkim walczyć o zwycięstwo w każdym pojedynku. -W sezonie 2007/2008 nie planowaliśmy awansu do IV ligi, a jednak się udało. Teraz też nie ma z żadnej strony nacisków, ale jeśli się nadarzy ku temu okazja, to nie mielibyśmy nic przeciwko, tym bardziej że jesienią powrócimy na nasz odremontowany obiekt. Fajnie zatem byłoby, gdybyśmy wywalczyli awans. Najważniejszy jest jednak każdy, pojedynczy mecz, w którym naszym celem będzie komplet punktów- powiedział Niemczyk. W porównaniu z pierwszą częścią sezonu, wiosną w składzie dojdzie do niewielu zmian. Jak dotąd nikt nie zgłaszał chęci zmian barw klubowych, pojawiło się za to dwóch nowych zawodników. Chodzi o doświadczonego, 36-letniego Rafała Weiraucha oraz Marcina Łysakowskiego. Pierwszy z wymienionych występował między innymi w Górniku Zagłębie Wałbrzych, Victorii Świebodzice, a ostatnio reprezentował Skalnika Czarny Bór. Łysakowski to od kilku sezonów główna postać Podgórza Wałbrzych. Dość powiedzieć, iż jesienią w dwunastu spotkaniach popularny „Łysy” zdobył aż 20 bramek, w tym zaliczył 5 trafień w zremisowanym 5:5 pojedynku z Iskrą Witków Śląski. Czy pan Marcin będzie istotnie wzmocnieniem linii ataku MKS-u czy jednak przeskok z klasy B do „okręgówki” będzie zbyt dużym wyzwaniem dla tego bramkostrzelnego zawodnika? Na razie trudno powiedzieć, gdyż obecnie piłkarze zajmują się głównie siłą oraz kondycją. O jego możliwościach będziemy jednak mogli się przekonać już za tydzień. W niedzielę 29 stycznia ekipa z uzdrowiska rozegra bowiem pierwszy w okresie przygotowawczym sparing. O godzinie 11 szczawieński zespół podejmować będzie Skalnika Czarny Bór, a do meczu dojdzie na płycie bocznej stadionu przy ulicy Ratuszowej. Bartłomiej Nowak
czytaj więcej... (kliknij)
Powoli, acz nieubłaganie dobiega przerwa zimowa piłkarzy. Dzisiaj na pierwszym treningu spotkają się reprezentanci Górnika PWSZ, ale w najbliższym czasie do zajęć przystąpią również gracze MKS-u Szczawno-Zdrój czy Górnika Boguszów-Gorce. Na czwartkowym treningu wałbrzyszan na pewno zabraknie Kornela Dusia, z którym jak wspominaliśmy, klub nie przedłużył umowy. Podobny los spotkał co prawda Dominika Janika, jednak szefowie Górnika PWSZ zgodzili się, aby w oczekiwaniu na nowego pracodawcę napastnik przygotowywał się do drugiej części sezonu wraz ze swoim dotychczasowym zespołem.
czytaj więcej... (kliknij)W sali kameralnej Teatru Zdrojowego odbyło się przedstawienie jasełkowe, na które Zarząd Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju zaprosił mieszkańców miasta. Po tradycyjnym złożeniu życzeń przez prezes TMSZ Janinę Malinowską widzowie mogli obejrzeć i posłuchać bożonarodzeniowej inscenizacji w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie w Szczawnie-Zdroju. W programie znalazły się kolędy grane przez instrumentalistów ze Szkolnej Orkiestry Dętej „Ceramik Band” pod opieką Eugeniusza Lecia, Mieczysława Noskowiaka i Macieja Mądrzejewskiego oraz jasełka zaprezentowane przez grupę młodzieży ze Szkolnego Koła Teatralnego pod opieką Iwony Czech. Po zakończeniu przedstawienia i wspólnym odśpiewaniu popularnej kolędy burmistrz miasta Tadeusz Wlaźlak podziękował organizatorom, opiekunom za przygotowanie uroczystości a młodzież obdarował słodyczami.
czytaj więcej... (kliknij)
Aż 5 złotych, 1 srebrny i 3 brązowe medale zdobyli karatecy ze Szczawna – Zdroju w 3 Międzynarodowej Liga Kumite w Czechach. W turnieju udział wzięło ponad 100 zawodników, głównie z Czeskiej Republiki. MKS Szczawno-Zdrój reprezentowała 9 osobowa ekipa zawodników. Nasi reprezentanci wykonali plan w 100% i wszyscy zdobyli miejsca na podium. Zawody rozegrały się z podziałem na kategorie wiekowe i wagowe. Karatecy z wyprawy w głąb Czech powrócili z tarczą zdobywając 5 złotych, 1 srebrny i 3 brązowe medale.
Zarząd Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju po raz kolejny przygotował dla swoich członków a także mieszkańców miasta uroczystość związaną z najpopularniejszymi świętami w roku. Spotkania organizowane przez to największe w Szczawnie stowarzyszenie mają na celu przede wszystkim integrację mieszkańców uzdrowiska, ale równie ważne jest propagowanie i rozpowszechnianie tradycji, zwyczajów i obrzędów świadczących o specyfice, odrębności i oryginalności naszej kultury.Gości, którzy przyszli do szczawieńskiej restauracji Bohema przywitała Janina Malinowska, prezes TMSZ.
Michał Ossowski (10 - 11 lat, kumite+ 39 kg), Jakub Maleszka (14 - 15 lat, kumite + 58 kg), srebro wywalczyli: Julia Pojasek (10 - 11 lat, kumite dziewczęta - 33 kg), brązowe medale zdobyli: Obuchowski Dominik (8 -9 lat, kumite chłopców - 30 kg), Łukasz Gadzijew (senior, kumite - 80 kg) zdobyli złote medale podczas II Międzynarodowego Turnieju Karate Kyokushin. W zawodach wystartowało ponad 200 zawodników w kategoriach dzieci od 6 lat, młodzieży oraz dorosłych.
MKS Szczawno-Zdrój to nasz jedyny przedstawiciel w Pucharze Polski na szczeblu okręgowym. W najbliższą środę rozegrane zostaną spotkania półfinałowe, w których ekipa z uzdrowiska zagra z Victorią Świebodzice. Pojedynek odbędzie się o godzinie 16.30 na płycie bocznej stadionu przy ulicy Ratuszowej. W drugiej parze Piast Nowa Ruda podejmować będzie Lechię II Dzierżoniów. Bartłomiej Nowak
źródło: 30minut
Kilku strażaków gasiło pożar, który wybuchł w poniedziałek popołudniu za marketami Tesco i Makro. Nie wiadomo czy ktoś świadomie podpalił trawę na polach czy było to zaprószenie ognia. Płomienie rozprzestrzeniały się bardzo szybko. Pomagał im w tym wiatr. Strażacy dwoili się i troili, aby ugasić ogień. Nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu pożaru. Czy płomienie pojawiły się wskutek świadomego podłożenia ognia czy było to nieumyślne zaprószenie. Kilka dni później, w środę, paliły się tereny koło składowiska odpadów Mo-Bruk. Tam najprawdopodobniej również ktoś podpalił pola. Przypominamy, że osoby, które zostaną zatrzymane podczas wypalania traw będą karane przez odpowiednie służby. (para)