Powoli, acz nieubłaganie dobiega przerwa zimowa piłkarzy. Dzisiaj na pierwszym treningu spotkają się reprezentanci Górnika PWSZ, ale w najbliższym czasie do zajęć przystąpią również gracze MKS-u Szczawno-Zdrój czy Górnika Boguszów-Gorce. Na czwartkowym treningu wałbrzyszan na pewno zabraknie Kornela Dusia, z którym jak wspominaliśmy, klub nie przedłużył umowy. Podobny los spotkał co prawda Dominika Janika, jednak szefowie Górnika PWSZ zgodzili się, aby w oczekiwaniu na nowego pracodawcę napastnik przygotowywał się do drugiej części sezonu wraz ze swoim dotychczasowym zespołem.
To tyle, jeśli chodzi o ewentualne straty, choć nadal nierozstrzygnięta jest kwestia Romana Maciejaka. Jeśli chodzi o możliwe wzmocnienia, to trener Robert Bubnowicz liczy na transfer Marcina Orłowskiego – byłego napastnika Miedzi Legnica. W kręgu zainteresowań szkoleniowca biało-niebieskich jest również doświadczony pomocnik, który przez kilka sezonów występował nawet w Ekstraklasie, jednak dopiero w połowie stycznia przekonamy się czy jego przejście na Ratuszową dojdzie do skutku. W niemal niezmienionym składzie przygotowania do rundy wiosennej klasy okręgowej rozpocznie MKS Szczawno-Zdrój. Co prawda Dionizy Niemczyk, prezes klubu, przyznał, iż trwają poszukiwania pomocnika oraz napastnika, jednak jak dotąd trudno o konkrety, o nazwiskach nie wspominając. Znacznie więcej szef klubu z uzdrowiska miał za to do powiedzenia w kwestii spotkań kontrolnych MKS-u. W ramach przygotowań do niezwykle ważnej odsłony rewanżowej podopieczni trenera Wiesława Walczaka rozegrają osiem spotkań kontrolnych. Ich rywalami będą bowiem: Skalnik Czarny Bór (29 stycznia), Karolina Jaworzyna Śląska, Piast Dziwiszów (jeleniogórska klasa okręgowa), Rataj Paszowice (legnicka klasa A), Kuźnia Jawor, Olimpia Kowary, Gwarek Wałbrzych oraz Włókniarz Głuszyca. Jak podkreślaliśmy, wiosna ma niezwykle istotne znaczenie dla ekipy ze Szczawna-Zdroju, gdyż wszystkie nadchodzące mecze ligowe nasi rozegrają na płycie bocznej stadionu przy ulicy Ratuszowej. Jeśli MKS wykorzysta atut gry (chyba można tak powiedzieć) na własnym terenie, to jest wielce prawdopodobne, iż włączy się jeszcze do walki o awans do IV ligi. Przed marcową inauguracją „okręgówki” zupełnie inne priorytety ma drużyna z Boguszowa-Gorc. Podopiecznych Marcina Kwiatkowskiego czeka bowiem ostra walka o utrzymanie. Zadanie trudne do osiągnięcia, choć dzięki udanej końcówce jesieni nasi wydostali się poza strefę spadkową. -Aby jednak myśleć o pozostaniu na tym szczeblu rozgrywek musimy pozyskać bramkarza oraz napastnika. Zdobywanie goli to jak dotąd nasza największa bolączka. Pewne pretensje mogę mieć również do bramkarzy, dzięki którym straciliśmy kilka ważnych punktów- przyznał trener Kwiatkowski. Jak jednak dodał, liczy na zwycięską batalię o utrzymanie, choć boguszowian czeka sporo ciężkich spotkań i nie zawsze miłych emocji. Bartłomiej Nowak
źródło: 30minut
W ostatnich tygodniach mocno kibicowaliśmy ekipie MKS-u
Szczawno-Zdrój, która mimo iż całą rundę jesienną rozgrywa
na wyjeździe, to jednak w pewnym momencie zrównała się
punktami z wiceliderami „okręgówki”. Tymczasem zza pleców
podopiecznych trenera Walczaka wyskoczył Biały Orzeł, który
dawno już zapomniał o słabszym początku sezonu i wraz z Gromem
Witków plasuje się na 2. miejscu w tabeli. Jeszcze przed tygodniem MKS
Szczawno-Zdrój znajdował się tuż za prowadzącą w rozgrywkach Nysą
Kłodzko. Niestety, za spadkiem w ligowej tabeli stoi właśnie Nysa, z
którą ekipa z uzdrowiska zmierzyła się w minioną niedzielę. Spotkania na
szczycie „okręgówki” nasi nie muszą się wstydzić, mimo iż ostatecznie
musieli uznać wyższość rywala, który przed własną publicznością nie stracił
w tym sezonie punktu. Kłodczanie wygrali 1:0, a zwycięskiego gola
zaliczył pod nieobecność najlepszego snajpera Nysy – Andrzeja Marksa,
Daniel Grzegorzewski. Rezultatem porażki MKS-u było zejście na 6.
miejsce tabeli i zwiększenie straty do lidera do 8 punktów. Wydaje się, iż
najbardziej zadowolony z przegranej szczawieńskiego zespołu był Biały
Orzeł Mieroszów. Ekipa Macieja Jaworskiego słabo rozpoczęła rundę jesienną,
w trakcie której między innymi przegrała dwukrotnie przegrała z
MKS-em (w lidze oraz Pucharze Polski), jednak ostatnio złapała wyraźnie
wiatr w żagle, czego rezultatem jest stały awans w ligowej tabeli.
Stosowanie tej metody leczniczej wobec osób przewlekle chorych na choroby układu oddechowego wyróżnia „ Uzdrowisko Szczawno- Jedlina „ S.A. spośród
innych w Polsce. Dlatego już 26 października 2011 roku w szczawieńskim
uzdrowisku wznowione zostanie stosowanie zabiegów pneumoterapii w zmodernizowanej
komorze pneumatycznej w Centrum Rehabilitacji i Balneologii w Szczawnie - Zdroju.
Metoda ta była stosowana w Szczawnie - Zdroju już przede IIwojną światową.
Za nami osiem kolejek klasy okręgowej, w których po początkowym słabszym okresie doskonale spisuje się MKS Szczawno-Zdrój.
czytaj więcejZakończył się 46 Międzynarodowy festiwal Henryka Wieniawskiego w Szczanie Zdroju. Przez trzy dni miłośnicy muzyki poważnej wysłuchali koncertów orkiestrowych oraz kameralnych, które odbyły się w uzdrowisku. Tegoroczny festiwal poświęcony był pamięci wieloletniego dyrektora artystycznego imprezy – Janusza Mencla. Tradycja wydarzenia nawiązuje po pobytu w Szczawnie Zdroju, wówczas Bad Salzbrunn, XIX wiecznego kompozytora Henryka Wieniawskiego. W 1855 oraz 1857 roku dał on w mieście dwa koncerty, które przeszły do historii. 46-festiwal rozpoczął się złożeniem kwiatów pod tablicą pamiątkową kompozytora oraz koncertem Klassik Modern w wykonaniu zespołu kameralnego Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Drugiego dnia w ramach koncertu młodych tenorów na scenie pojawił się Janko Raseta. Wystąpił również Krzysztof Jakowicz z programem „miłośnie i filmowo”. Zwieńczeniem trzydniowego festiwalu, był z kolei występ Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze z programem poświęconym pamięci Janusza Mencla. Orkiestrę poprowadził Maciej Niesiołowski, natomiast jako solistka wystąpiła jego żona – Magdalena Rezler – Niesiołowska. Wstęp na wszystkie muzyczne przeżycia był wolny, a w odrestaurowanej sali
czytaj więcejŚwietną passą może się ostatnio pochwalić MKS Szczawno-Zdrój. Nasi nie przegrali czterech spotkań z rzędu, co jest niezłym wynikiem jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż całą jesień podopieczni trenera Walczaka muszą grać na wyjeździe. W najbliższej kolejce chłopcy z uzdrowiska powinni się pokusić o trzecią wygraną, rywalem ekipy z uzdrowiska będą bowiem zajmujący ostatnie miejsce w tabeli – Zjednoczeni Ścinawka Średnia, których cały dorobek to zaledwie 1 punkt. W tej sytuacji każdy inny wynik od zwycięstwa gości byłby sporą niespodzianką, choć z drugiej strony musimy pamiętać, iż to rywalizacja sportowa, w której nie zawsze wygrywają faworyci. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 16. Tymczasem niemal niemożliwe do wykonania zadanie czeka Górnika Boguszów- -Gorce.
czytaj więcej