Dyrektor Małgorzata Szulc z autorem wystawy Cezarym Kasiborskim. Jubileusz 60-lecia świętuje Biblioteka Miejska w Szczawnie Zdroju. Liczba korzystających z niej czytelników, to niemal połowa liczby mieszkańców. - Ale to z powodu kuracjuszy - śmieje się dyrektorka placówki, Małgorzata Szulc. Co najmniej jedna trzecia osób, wypożyczających książki, to przyjezdni, leczący się w uzdrowisku. Czytelnicy spoza Szczawna płacą tylko niewielką kaucję. - To takie małe zabezpieczenie, na wypadek, gdyby ktoś zapomniał oddać książkę przed wyjazdem. Rzadko się to zdarza - zapewnia dyrektorka. Szczawieńska biblioteka ma sporo szczęścia, bo zawsze była oczkiem w głowie kolejnych szefów i pracowników. I tak jest do dzisiaj. Zachowana karta rejestracyjna z 1948 roku mówi, że w momencie powstania placówki zbiór książek liczył 418 woluminów, 1 atlas geograficzny i 30 czytelników. Teraz na półkach stoi około 46 tysięcy tytułów, odwiedzający mogą korzystać z 10 stanowisk komputerowych z dostępem do internetu, a także ponad 20 czasopism. W bibliotece pokazują swoje prace lokalni artyści, ma tam swoją siedzibę Towarzystwo Miłośników Szczawna Zdroju, organizowane są okolicznościowe imprezy, zwłaszcza dla dzieci. Rocznie kupuje się około 1000 nowych książek.
- Fundusze mamy wystarczające. To dzięki burmistrzowi, który docenia wagę czytelnictwa, wagę kultury. Samorząd nie skąpi na to grosza - mówi Małgorzata Szulc. Biblioteka przeżywała ciężkie chwile w połowie lat 90-tych. Uzdrowisko przestało partycypować w kosztach utrzymania placówki, drastycznie zmniejszono liczbę pracowników. Z dziewięciu osób pozostały tylko dwie. Na szczęście chude lata już minęły, w czym spora zasługa obecnej szefowej biblioteki. Z okazji jubileuszu Małgorzata Szulc i Genowefa Zajkowska otrzymały odznaki Zasłużonego dla Kultury Polskiej, wyróżnienia przyznano też Elżbiecie Witkowskiej i Marzenie Kalinowskiej. Materialnym śladem rocznicy jest wystawa "Nasi goście". A były wśród nich prawdziwe sławy: Wojciech Młynarski, Maja Komorowska, Irena Kwiatkowska, Wanda Rutkiewicz i wiele innych znamienitych postaci.
Źródło: (Szela) / 30minut
W ostatnich tygodniach mocno kibicowaliśmy ekipie MKS-u
Szczawno-Zdrój, która mimo iż całą rundę jesienną rozgrywa
na wyjeździe, to jednak w pewnym momencie zrównała się
punktami z wiceliderami „okręgówki”. Tymczasem zza pleców
podopiecznych trenera Walczaka wyskoczył Biały Orzeł, który
dawno już zapomniał o słabszym początku sezonu i wraz z Gromem
Witków plasuje się na 2. miejscu w tabeli. Jeszcze przed tygodniem MKS
Szczawno-Zdrój znajdował się tuż za prowadzącą w rozgrywkach Nysą
Kłodzko. Niestety, za spadkiem w ligowej tabeli stoi właśnie Nysa, z
którą ekipa z uzdrowiska zmierzyła się w minioną niedzielę. Spotkania na
szczycie „okręgówki” nasi nie muszą się wstydzić, mimo iż ostatecznie
musieli uznać wyższość rywala, który przed własną publicznością nie stracił
w tym sezonie punktu. Kłodczanie wygrali 1:0, a zwycięskiego gola
zaliczył pod nieobecność najlepszego snajpera Nysy – Andrzeja Marksa,
Daniel Grzegorzewski. Rezultatem porażki MKS-u było zejście na 6.
miejsce tabeli i zwiększenie straty do lidera do 8 punktów. Wydaje się, iż
najbardziej zadowolony z przegranej szczawieńskiego zespołu był Biały
Orzeł Mieroszów. Ekipa Macieja Jaworskiego słabo rozpoczęła rundę jesienną,
w trakcie której między innymi przegrała dwukrotnie przegrała z
MKS-em (w lidze oraz Pucharze Polski), jednak ostatnio złapała wyraźnie
wiatr w żagle, czego rezultatem jest stały awans w ligowej tabeli.
Stosowanie tej metody leczniczej wobec osób przewlekle chorych na choroby układu oddechowego wyróżnia „ Uzdrowisko Szczawno- Jedlina „ S.A. spośród
innych w Polsce. Dlatego już 26 października 2011 roku w szczawieńskim
uzdrowisku wznowione zostanie stosowanie zabiegów pneumoterapii w zmodernizowanej
komorze pneumatycznej w Centrum Rehabilitacji i Balneologii w Szczawnie - Zdroju.
Metoda ta była stosowana w Szczawnie - Zdroju już przede IIwojną światową.
Za nami osiem kolejek klasy okręgowej, w których po początkowym słabszym okresie doskonale spisuje się MKS Szczawno-Zdrój.
czytaj więcejZakończył się 46 Międzynarodowy festiwal Henryka Wieniawskiego w Szczanie Zdroju. Przez trzy dni miłośnicy muzyki poważnej wysłuchali koncertów orkiestrowych oraz kameralnych, które odbyły się w uzdrowisku. Tegoroczny festiwal poświęcony był pamięci wieloletniego dyrektora artystycznego imprezy – Janusza Mencla. Tradycja wydarzenia nawiązuje po pobytu w Szczawnie Zdroju, wówczas Bad Salzbrunn, XIX wiecznego kompozytora Henryka Wieniawskiego. W 1855 oraz 1857 roku dał on w mieście dwa koncerty, które przeszły do historii. 46-festiwal rozpoczął się złożeniem kwiatów pod tablicą pamiątkową kompozytora oraz koncertem Klassik Modern w wykonaniu zespołu kameralnego Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Drugiego dnia w ramach koncertu młodych tenorów na scenie pojawił się Janko Raseta. Wystąpił również Krzysztof Jakowicz z programem „miłośnie i filmowo”. Zwieńczeniem trzydniowego festiwalu, był z kolei występ Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze z programem poświęconym pamięci Janusza Mencla. Orkiestrę poprowadził Maciej Niesiołowski, natomiast jako solistka wystąpiła jego żona – Magdalena Rezler – Niesiołowska. Wstęp na wszystkie muzyczne przeżycia był wolny, a w odrestaurowanej sali
czytaj więcejŚwietną passą może się ostatnio pochwalić MKS Szczawno-Zdrój. Nasi nie przegrali czterech spotkań z rzędu, co jest niezłym wynikiem jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż całą jesień podopieczni trenera Walczaka muszą grać na wyjeździe. W najbliższej kolejce chłopcy z uzdrowiska powinni się pokusić o trzecią wygraną, rywalem ekipy z uzdrowiska będą bowiem zajmujący ostatnie miejsce w tabeli – Zjednoczeni Ścinawka Średnia, których cały dorobek to zaledwie 1 punkt. W tej sytuacji każdy inny wynik od zwycięstwa gości byłby sporą niespodzianką, choć z drugiej strony musimy pamiętać, iż to rywalizacja sportowa, w której nie zawsze wygrywają faworyci. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 16. Tymczasem niemal niemożliwe do wykonania zadanie czeka Górnika Boguszów- -Gorce.
czytaj więcej