Bardzo udana akcja zwieńczyła VI edycję sadzenia żonkili, jako znaku solidarności z chorymi na raka pacjentami Hospicjum. Na skwerze przy Domu Zdrojowym stawiły się wszystkie placówki oświatowe w mieście, przyszły maluchy z pobliskiego przedszkola, reprezentowane było Towarzystwo Miłośników Szczawna-Zdroju, byli kuracjusze i mieszkańcy miasta.
Wcześniej pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Szczawnie przygotowali sektory, w których przewidziano kilkaset miejsc na cebulki żonkili. Z ustawionego w centralnym miejscu nagłośnienia płynęła łagodna muzyka. Punktualnie o godzinie 13.00, zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami pani prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej w Wałbrzychu - Henryki Kowalczyk oraz Iwony Czech koordynującej akcję w Szczawnie, rozpoczęto akcję przemówieniami trzech osób: przedstawiciela młodzieży – Adama Wąsiewicza z Zespołu Szkół, pani prezes Kowalczyk oraz gospodarza miasta – Tadeusza Wlaźlaka. Następnie młodzież i mieszkańcy miasta przystąpili do sadzenia cebulek kwiatowych sięgając po nie do przygotowanych wcześniej na tę okoliczność przystrojonych na żółto koszy wiklinowych. Z pewnością wszyscy będą teraz oczekiwać pierwszych oznak wiosny, a wraz z nią żonkili, które przypomną o 17 października2011 roku. Akcja osiągnęła swój cel w wieloraki sposób: zwrócono uwagę na potrzeby chorych, którzy przecież są wokół nas; zaangażowano młodych ludzi, by szlachetna idea znalazła naśladowców i kontynuatorów i wreszcie realizuje się materialne potrzeby Poradni Hospicyjnej, dokładając choć małą cegiełkę pochodzącą z odruchu serc. Ciekawie tę kwestię ujął uczeń Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie w Szczawnie-Zdroju w swoim krótkim przemówieniu. - W imieniu młodzieży szczawieńskiej chciałbym przywitać wszystkich, którzy kierując się odruchem serca, przybyli w to piękne, zielone miejsce, aby zaznaczyć swoją solidarność z osobami chorymi i cierpiącymi. Za chwilę posadzimy w specjalne przygotowanych sektorach cebulki żonkili, które zakwitając wczesną wiosną przypomną nam o dzisiejszej akcji, a ciepły, żółty kolor kwiatów, symbolizujących solidarność z chorymi na raka pobudzi nas do kolejnych działań w tej szlachetnej intencji – żonkile staną się niepowtarzalnymi cegiełkami , z którymi młodzież szczawieńska będzie kwestowała na rzecz Hospicjum. Świat wokół nas jest złożony: składa się zarówno z radości, jak i smutku a czasem udręki. Każdy z nas walczy o szczęście, co jest rzeczą naturalną, ale chcąc osiągnąć pełnię człowieczeństwa musimy także dotknąć cierpienia, które, jak mawiają filozofowie, jest nauczycielem. Nauka to trudna i bolesna, lecz to z niej właśnie zrodziły się: altruizm, współczucie, bezwarunkowa miłość do bliźniego, bezinteresowność, społecznikostwo. Jesteśmy młodzi, silni i sprawni, ale to nie przesłania nam obrazu rzeczywistości, bo świadomość kruchości życia i zdrowia otacza nas ze wszystkich stron– my tylko uczymy się, poprzez takie akcje, jak dzisiejsza, tę świadomość kierunkować -powiedział.
źródło: 30minut
W ostatnich tygodniach mocno kibicowaliśmy ekipie MKS-u
Szczawno-Zdrój, która mimo iż całą rundę jesienną rozgrywa
na wyjeździe, to jednak w pewnym momencie zrównała się
punktami z wiceliderami „okręgówki”. Tymczasem zza pleców
podopiecznych trenera Walczaka wyskoczył Biały Orzeł, który
dawno już zapomniał o słabszym początku sezonu i wraz z Gromem
Witków plasuje się na 2. miejscu w tabeli. Jeszcze przed tygodniem MKS
Szczawno-Zdrój znajdował się tuż za prowadzącą w rozgrywkach Nysą
Kłodzko. Niestety, za spadkiem w ligowej tabeli stoi właśnie Nysa, z
którą ekipa z uzdrowiska zmierzyła się w minioną niedzielę. Spotkania na
szczycie „okręgówki” nasi nie muszą się wstydzić, mimo iż ostatecznie
musieli uznać wyższość rywala, który przed własną publicznością nie stracił
w tym sezonie punktu. Kłodczanie wygrali 1:0, a zwycięskiego gola
zaliczył pod nieobecność najlepszego snajpera Nysy – Andrzeja Marksa,
Daniel Grzegorzewski. Rezultatem porażki MKS-u było zejście na 6.
miejsce tabeli i zwiększenie straty do lidera do 8 punktów. Wydaje się, iż
najbardziej zadowolony z przegranej szczawieńskiego zespołu był Biały
Orzeł Mieroszów. Ekipa Macieja Jaworskiego słabo rozpoczęła rundę jesienną,
w trakcie której między innymi przegrała dwukrotnie przegrała z
MKS-em (w lidze oraz Pucharze Polski), jednak ostatnio złapała wyraźnie
wiatr w żagle, czego rezultatem jest stały awans w ligowej tabeli.
Stosowanie tej metody leczniczej wobec osób przewlekle chorych na choroby układu oddechowego wyróżnia „ Uzdrowisko Szczawno- Jedlina „ S.A. spośród
innych w Polsce. Dlatego już 26 października 2011 roku w szczawieńskim
uzdrowisku wznowione zostanie stosowanie zabiegów pneumoterapii w zmodernizowanej
komorze pneumatycznej w Centrum Rehabilitacji i Balneologii w Szczawnie - Zdroju.
Metoda ta była stosowana w Szczawnie - Zdroju już przede IIwojną światową.
Za nami osiem kolejek klasy okręgowej, w których po początkowym słabszym okresie doskonale spisuje się MKS Szczawno-Zdrój.
czytaj więcejZakończył się 46 Międzynarodowy festiwal Henryka Wieniawskiego w Szczanie Zdroju. Przez trzy dni miłośnicy muzyki poważnej wysłuchali koncertów orkiestrowych oraz kameralnych, które odbyły się w uzdrowisku. Tegoroczny festiwal poświęcony był pamięci wieloletniego dyrektora artystycznego imprezy – Janusza Mencla. Tradycja wydarzenia nawiązuje po pobytu w Szczawnie Zdroju, wówczas Bad Salzbrunn, XIX wiecznego kompozytora Henryka Wieniawskiego. W 1855 oraz 1857 roku dał on w mieście dwa koncerty, które przeszły do historii. 46-festiwal rozpoczął się złożeniem kwiatów pod tablicą pamiątkową kompozytora oraz koncertem Klassik Modern w wykonaniu zespołu kameralnego Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Drugiego dnia w ramach koncertu młodych tenorów na scenie pojawił się Janko Raseta. Wystąpił również Krzysztof Jakowicz z programem „miłośnie i filmowo”. Zwieńczeniem trzydniowego festiwalu, był z kolei występ Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze z programem poświęconym pamięci Janusza Mencla. Orkiestrę poprowadził Maciej Niesiołowski, natomiast jako solistka wystąpiła jego żona – Magdalena Rezler – Niesiołowska. Wstęp na wszystkie muzyczne przeżycia był wolny, a w odrestaurowanej sali
czytaj więcejŚwietną passą może się ostatnio pochwalić MKS Szczawno-Zdrój. Nasi nie przegrali czterech spotkań z rzędu, co jest niezłym wynikiem jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż całą jesień podopieczni trenera Walczaka muszą grać na wyjeździe. W najbliższej kolejce chłopcy z uzdrowiska powinni się pokusić o trzecią wygraną, rywalem ekipy z uzdrowiska będą bowiem zajmujący ostatnie miejsce w tabeli – Zjednoczeni Ścinawka Średnia, których cały dorobek to zaledwie 1 punkt. W tej sytuacji każdy inny wynik od zwycięstwa gości byłby sporą niespodzianką, choć z drugiej strony musimy pamiętać, iż to rywalizacja sportowa, w której nie zawsze wygrywają faworyci. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 16. Tymczasem niemal niemożliwe do wykonania zadanie czeka Górnika Boguszów- -Gorce.
czytaj więcej